sobota, 30 czerwca 2012

Zebranie niezbędnych informacji od przyszłych stron umowy w formie protokołu uzgodnień. (część 1)

Jako, że Pan Roman Nowonos przystał na wcześniejszą propozycję cenową wynoszącą 287.000,00 zł, pośrednik jeszcze tego samego dnia zaprosił obie strony konktraktu aby w biurze dokończyć negocjacje związane z realizacją kontraktu. Pierwszą poruszoną kwestią był sposób zapłaty ceny sprzedaży. (PONIŻEJ napisałem SWOJE POPRAWKI, KTÓRE MI PANI KAZAŁA ZMIENIĆ, także teraz już powinno się miło czytać :-)) Wspomniał iż jest kilka możliwości: a) zapłata gotówką w chwili podpisania umowy notarialnej przenoszącej własność; b) przelew bankowy na wskazane konto bankowe sprzedającego dokonany w kancelarii; c) złożenie przedmiotu świadczenia w depozycie notariusza. W odpowiedzi na pytanie usłyszał, że najlepiej będzie jak w dniu podpisania umowy notarialnej dokona się przelewu ze środków pieniężnych zgromadzonych na koncie bankowym, zaś reszta brakująca będzie pokryta z kredytu bankowego, którego środki pieniężne powinny być dostępne mniej więcej po 5-7 dniach od nabycia nieruchomości w formie aktu notarialnego. Pan Roman powiedział, że mógłby zapłacić w gotówce, albo dać do depozytu u notariusza, ale pierwsza opcja jest dość ryzykowna. Nie chciałby z taką kwotą pieniędzy poruszać się po mieście, zatem druga opcja była by do przyjęcia nawet, ale to będzie zależało od sprzedającego, ponieważ jemu jest to obojętne w zasadzie, najchętniej jednak przystałby na drugą opcję jak wspomniał. Pośrednik wspomniał też, że do podpisania umowy przedwstępnej będzie potrzebował oczywiście także dowód osobisty z numerem PESEL oraz będzie niezbędne załączyć też promesę bankową na udzielony kredyt, z którego zapłaci resztę pieniędzy za przedmiotową nieruchomość. Pośrednik stwierdził, że będzie musiał odbyć krótką rozmowę ze swoim klientem i dopiero wtedy da znać dalej co i jak, przedstawi również proponowany termin podpisania umowy przedwstępnej, która będzie poprzedzać podpisanie umowy przyrzeczonej sprzedaży nieruchomości. Pan Roman powiedział, że rozumie i w takim razie będzie czekał na telefon z dalszymi dyrektywami. Po tej rozmowie Pan Roman ukłonił się i wyszedł, zaś pośrednik nie czekając ani chwili od razu wykonał telefon do Pana Jana i powiedział mu, że ma kupca na nieruchomość. W związku z powyższym zapytał Pana Kowalskiego, jaką formę rozliczenia sobie życzy, nabywca bowiem powiedział, że jest mu obojętne czy będzie to płatność na rachunek bankowy, czy też oddanie pieniędzy w depozyt u notariusza. Pan Jan powiedział, że woli zdecydowanie aby w dniu podpisania umowy notarialnej nabywca dokonał przelewu pieniędzy na jego rachunek, a resztę z kredytu przelał za parę dni. Pośrednik przyznał, że słusznie jest to najmądrzejsze rozwiązanie, wspomniał także że oczywiście trzeba będzie dla pewności wziąć weksel in blanco bez protestu, gdyby pieniądze z kredytu, o który się starał Pan Nowonos nie wpłynęłyby w wyznaczonym terminie. Będzie to swojego rodzaju gwarancja tego, że w razie gdyby reszta pieniędzy po zawarciu umowy notarialnej nie została przelana przez bank na wskazane konto bankowe sprzedającego, ma jeszcze możliwość uruchomienia weksla. Pośrednik wspomniał, że takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zatem jeśli Pan Roman przedstawi promesę bankową tuż przed umową przedwstępną (co jest wymagane), to w zasadzie będzie już bardzo duża pewność tego, że pieniądze zostaną przez bank udzielone. Po tych ustaleniach pośrednik i Pan Kowalski rozłączyli się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.