sobota, 9 czerwca 2012
Podpisanie umowy pośrednictwa (część 3)
W związku z powyższym, pośrednik powrócił do tematu ceny i jeszcze raz delikatnie zasugerował, że podanie w ofercie na początku takiej ceny nie będzie realne do pozyskania jakiegokolwiek zainteresowanego klienta. Pan Kowalski nie ukrywał, że nabył tę nieruchomość po dużo niższej kwocie, ponieważ kupił ją jeszcze przed „boomem” na rynku nieruchomości, ale zakup tej działki był zakupem typowo inwestycyjnym i chciałby uzyskać maksymalnie wysoką cenę jaką się tylko da. Pośrednik uważał, że realna do uzyskania jest kwota maksymalnie rzędu 280.000 zł, ale jeśli Pan Kowalski sobie życzy to wystawi pierwotnie ofertę opiewającą na kwotę 330.000 zł, a jeśli po 3 miesiącach nie trafi się żaden chętny to obniży ją do kwoty 300.000 zł, jeśli zaś po 4 miesiącach nadal nie będzie żadnego zainteresowania ze względu na cenę, to obniży ją do kwoty 290.000 zł, albo nawet 280,000 zł. Pan Jan co prawda przytaknął na takie warunki, ponieważ widział jaka jest sytuacja na rynku nieruchomości, ale z lekkim grymasem niezadowolenia.
Po ustaleniu tego faktu przeszli do punktu kulminacyjnego dotyczącego wspomnianego wyżej wynagrodzenia prowizyjnego. Pośrednika propozycją było wynagrodzenie w wysokości 3,66%. Pan Kowalski stwierdził jednak, że skoro nie uzyska prawdopodobnie zadowalającej go kwoty pieniężnej ze sprzedaży proponuje jedynie 2,44% brutto, na co pośrednik odrzekł, że postara się naprawdę bardzo solidnie zadbać o interesy swojego klienta i sprzedać działkę w cenie wyższej niż kwota realna do uzyskania tj. większą cenę sprzedaży niż 280,000 zł, ale chciałby uzyskać wynagrodzenie rzędu 2,5%, na to Pan Kowalski stanowczo odrzekł: „zgodzę się na 2,0 % od kwoty sprzedaży wynoszącej około 280,000 zł, a za nadwyżkę jestem skłonny Panu zapłacić dodatkowe 30 % i podpisujemy umowę!”, po tak nieoczekiwanym stanowczym zwrocie akcji pośrednik postanowił przytaknąć i stwierdził, że takiej propozycji się nie spodziewał, ale zaraz naniesie stosowne poprawki na komputerze, w szczegółowych postanowieniach umowy, a jeśli reszta treści w umowie nie budzi żadnych wątpliwości to będą mogli podpisać umowę. Pośrednik podkreślił również, że jeśli doszłoby do sytuacji, że będzie konieczne podpisanie umowy przedwstępnej, np. jakby kupujący posiłkował się kredytem na zakup nieruchomości to mimo wszystko pobierze prowizję dopiero po podpisaniu umowy przyrzeczonej, chociaż ma również prawo pobrać połowę prowizji przy zawieraniu umowy przedwstępnej.
Pan Kowalski wszystko doskonale rozumiał i nie miał więcej zastrzeżeń i poprosił o szybkie zmodyfikowanie fragmentu umowy odpowiadającego za kwestię wynagrodzenia. Jako, że fragment odpowiadający za wynagrodzenie prowizyjne wymagał tylko dopisania jednego paragrafu do umowy pośrednik niezwłocznie mógł dokonać poprawki i wydrukować dwa egzemplarze umowy. Nie długo potem po przejrzeniu jeszcze raz treści umowy, Pan Jan już bez żadnych zastrzeżeń i z wyraźnym uśmiechem zadowolenia podpisał umowę o pośrednictwo w sprzedaży nieruchomości na wyłączność.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.