sobota, 23 czerwca 2012

Prezentacje nieruchomości potencjalnym zainteresowanym (część 3)

Po upłynięciu tego okresu pojawiło się większe zainteresowanie ofertą, oraz miały miejsce jeszcze dwie prezentacje, które zrobiły dość dobre wrażenie, ale żaden z potencjalnych indywidualnych zainteresowanych nie był w stanie wyłożyć więcej niż 200.000,00 zł, ani żaden z nich nie miał możliwości posiłkowania się kredytem w nabyciu takiej nieruchomości, stąd też pośrednik po napisaniu raportu z tego okresu przedstawił Panu Kowalskiemu, że jak na razie trafiają się klienci, którzy mają spory opór w zapłaceniu takiej kwoty za nieruchomość, ale głównie z faktu tego, iż nie stać ich na wydanie więcej niż 200.000,00 zł, a dodatkowe źródła pokrycia inwestycji w stylu pożyczka, albo kredyt nie wchodzą w grę. Okres kolejnego miesiąca nie przyniósł zatem żadnych konkretnych posunięć zdążających do sprzedania nieruchomości. Niedługo potem, w piątym miesiącu prowadzenia tej sprawy, a konkretnie w piątek przed południem, do biura pośrednika zadzwoniła Pani Janina Jonakowska - pośrednik z konkurencyjnego biura nieruchomości i powiedziała, że ma klienta który chciałby obejrzeć działkę. Jako, że pośrednik był żywo zainteresowany sprzedażą nieruchomości jeszcze po cenie ofertowej rzędu 300.000,00 zł bardzo chętnie i bez zbędnej zwłoki wyraził swoją chęć przedstawienia oferty klientowi pośrednika, w najbliższym dogodnym dla stron terminie. Pani pośrednik Janina po konsultacji ze swoim klientem Tadeuszem Bartyniakiem, zaproponowała jeszcze spotkanie w tym samym dniu jeśli to nie rodzi problemów, około godz. 14:30 i powiedziała, że najchętniej zjawiłaby się ze swoim klientem w biurze pośrednika i potem razem udadzą się na miejsce prezentacji. Pośrednikowi odpowiadała ta godzina zważywszy na fakt tego, że właściciel nieruchomości gruntowej ustalił na początku podejmowania współpracy z pośrednikiem, iż na prezentacje za każdym razem pośrednik będzie się udawał sam, ponieważ Pan Jan nie chce tracić czasu na takie rzeczy, a wszelkie niejasności i pytania będą z nim uzgadniane telefonicznie. W miejscu prezentacji dotyczącym przedmiotowej oferty, udali się samochodem na miejsce prezentacji. Pan Tadeusz sprawiał wrażenie osoby po 40-tce, o skonkretyzowanych planach na przyszłość. Przedstawił siebie jako osobę, która chciałaby wybudować sobie domek pod Jarosławiem, jako że mieszkanie w centrum miasta już go bardzo męczyło, ponadto bardzo z małżonką marzyli by zamieszkać w swoim domu na wsi z dala od hałasu i zgiełku. Nie ukrywał jednak, że cena za nieruchomość ma spore znaczenie oraz inne mniej istotne dla młodszych osób elementy m.in. takie jak bliskość placówki medycznej, kościoła oraz dobrej komunikacji z centrum miasta. Po przybyciu na miejsce okolica zrobiła na Panu Tadeuszu ogromnie pozytywne wrażenie i podkreślił od razu, że miłośnik przyrody znajdzie tutaj dla siebie mały raj na ziemi. Zauważył jednak, że brak jest w okolicy kościoła oraz placówki medycznej, a małżonka jest niestety osobą z astmą zaawansowaną i problemami krążeniowymi mimo młodego wieku i dla nich jest to bardzo ważne, by w razie jakichś nagłych ataków można było szybko dotrzeć do punktu opieki medycznej. Nie ukrywał swojego zmartwienia również jak usłyszał, że kwota 300.000,00 zł za sprzedaż tej działki, nie jest do negocjacji. ponieważ jak wiadomo na działce trzeba jeszcze wybudować dom, a mieli w planach już za parę miesięcy zacząć budowę, gdyż małżonka ma już wybrany projekt domu, który są też gotowi niebawem kupić, a teraz szukają tylko działki. Pan Bartyniak spytał także co przewiduje plan zagospodarowania przestrzennego jeśli chodzi o rodzaj zabudowy, ponieważ mają z żoną już bardzo skonkretyzowany projekt domu jak wspomniał, oraz czy są poprowadzone także wszystkie media do działki. Pośrednik oczywiście odpowiedział bez zbędnej zwłoki, iż plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje zabudowę mieszkaniową jednorodzinną, dodał też że dach może być dwu lub wielospadowy ceramiczny, a budynek może mieć do 10 m. wysokości. Media tj. gaz, woda i prąd są pociągnięte do działki. Pan Tadeusz stwierdził, że oferta w Jakaśm Dworze bardzo mu odpowiada tylko problemem mogą być pieniądze, ponieważ nie wie czy istniałaby możliwość wzięcia dodatkowego kredytu, pomimo iż jak nie ukrywa zarabia całkiem przyzwoicie jako handlowiec, ale w obecnej sytuacji na rynku różnie bywa i decyzja o uruchomieniu linii kredytowej na sfinansowanie w 1/3 zakupu działki (gdyż wspominał, iż ma w gotówce odłożone 200.000,00 zł) może być bolączką mimo wszystko. Klient powiedział jednak, że musiałby jeszcze porozmawiać z małżonką, czy istnieją realne szanse by mogli zaciągnąć kredyt oboje i zakupić działkę w tej cenie, choć nie ukrywał że może być ciężko. Stwierdził również, że powinien dać odpowiedź w ciągu przyszłego tygodnia poprzez swojego pośrednika Panią Jonakowską, gdyż nie chciałby dalej blokować tej oferty jeśli znalazłby się inny potencjalny nabywca, a on by zrezygnował. Po dokonaniu tego typu ustaleń strony się ze sobą rozstały. Po tym spotkaniu pośrednik wykonał telefon do Pana Jana i powiedział, że trafił się kolejny klient dość mocno zainteresowany, który powinien się odezwać w przeciągu tygodnia albo dwóch, dając odpowiedź, czy decyduje się na zakup, czy z niego rezygnuje. Wspomniał także, że tak jak pierwotnie przewidywał cena jest za wysoka, ale mimo tego nawet są kolejni potencjalni zainteresowani, z którymi ma już zaplanowane prezentacje nieruchomości, które to rozpisze mu w raporcie i wyśle potem drogą e-mailową. Po tym fakcie rozłączył się, a przez kolejne tygodnie odbyło się jeszcze kilka prezentacji. Niespodziewanie jednak odezwał się telefonicznie jeszcze raz znany już pośrednikowi biznesmen Pan Roman Nowonos. Pośrednik był mile zaskoczony i spytał się czy są jakieś pozytywne wieści jeśli chodzi o możliwości kredytowania pozostałej kwoty potrzebnej do sfinalizowania transakcji. Pan Nowonos powiedział, że uśmiechnęło się do niego szczęście i akcje, które kupił na giełdzie parę lat temu udało mu się sprzedać po znakomitej cenie, choć była to transakcja niezamierzona tylko pod tym kątem, ale jak go poinformował jego osobisty makler warto było sprzedać akcje, jako że spółka akcyjna podpisała bardzo dobry kontrakt zagraniczny i cena poszybowała w górę w ciągu kilku dni o kilkadziesiąt procent, co jest zdecydowanie bardzo korzystnym okresem na wyzbycie się akcji. W ten oto sposób zgromadził dodatkowo prawie 40 tyś złotych ze sprzedaży akcji i chciał zatem wrócić do tematu i spytać się czy działka jest jeszcze na sprzedaż, a jeśli tak to jak prezentowała by się cena nieruchomości. Pośrednik wspomniał iż aktualna cena jest nadal na pułapie 300.000,00 zł i jest jeszcze jeden zainteresowany, który ma podjąć decyzję o zakupie w ciągu tygodnia, albo dwóch. W głosie Pana Romana słychać było wyraźne zaniepokojenie, ale poprosił tylko by go poinformować jeśli tamten klient zrezygnuje albo poda cenę niesatysfakcjonującą dla sprzedającego. Oznajmił, że byłby zainteresowany zakupieniem tej działki, ponieważ był z żoną obejrzeć okolicę jeszcze raz samodzielnie i bardzo jej się spodobała. Dodatkowo mają świadomość tego, że w zasadzie kredyt jaki musieliby wziąć na zakup tej nieruchomości nie byłby już dużym ciężarem dla budżetu domowego, bo większość sumy mają praktycznie w gotówce. Pośrednik nie krył swojego zadowolenia i powiedział, że go poinformuje o podjętej decyzji przez drugiego zainteresowanego klienta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.