poniedziałek, 25 czerwca 2012

Prezentacje nieruchomości potencjalnym zainteresowanym (część 4)


Po tej rozmowie rozłączył się i zadzwonił pospiesznie do swojego klienta Pana Jana, informując go, że Pan Roman, któremu parę tygodni wcześniej prezentował nieruchomość odezwał się ponownie, gdyż zebrał prawie do końca brakujące środki finansowe i możliwe, że zdecyduje się na zawarcie umowy przedwstępnej już niebawem. Pan Kowalski również nie krył zadowolenia i poprosił aby bacznie przyjrzeć się tym dwóm potencjalnym kontrahentom i zdawać relacje na bieżąco. Miał bowiem nadzieję, że uda się sfinalizować transakcję sprzedaży, z którymś z dwóch zainteresowanych. Nie minęło kilka dni jak do biura pośrednika (w środę), w godzinach popołudniowych zadzwoniła Pani Janina Jonakowska pośredniczka Pana Tadeusza Bartyniaka i powiedziała tylko, że jej klient niestety rezygnuje z tej nieruchomości po konsultacjach z małżonką, ponieważ nie będzie ryzykował i brał kredytu, gdyż jak wspomniał wcześniej od razu chciałby podjąć budowę domu, a dwóch kredytów budżet domowy nie udźwignie. Będzie zatem szukał tańszej opcji, oraz zdecydowanie lokalizacji, w której będzie placówka medyczna nie dalej jak kilometr, albo dwa kilometry od miejsca zamieszkania. Po tym telefonie pośrednik zatelefonował do Pana Jana i mu powiedział o tym fakcie, po czym od razu wspomniał, że teraz odezwie się do Pana Romana i postara się mu zaproponować maksymalnie wysoką cenę możliwą do uzyskania z tytułu sprzedaży nieruchomości, chociaż liczy się z tym, że nie będzie to proste. Po tej krótkiej rozmowie rozłączył się i od razu przedzwonił do Pana Romana, który odebrał telefon z nieukrywaną radością w głosie i spytał się: „co słychać w interesach”. Pośrednik równie radośnie odrzekł: „mam dla Pana działkę!”, ponieważ tamten klient zrezygnował z zakupu, jako że nie będzie mógł się posiłkować kredytem na zakup tej działki. Pan Roman bardzo się ucieszył tą informacją i spytał się jaką obniżkę mógłby uzyskać za nieruchomość, na co pośrednik odrzekł, że takiego wariantu jeszcze nie rozpatrywał z klientem którego reprezentuje, ale może niezwłocznie się o to dopytać i zaprasza na rozmowę do siebie do biura na jutro ok. godz. 12:00. Pan Roman odparł, że zjawi się w dniu jutrzejszym i liczy na to, że cena będzie niższa niż 300.000,00 zł, właściciel nieruchomości liczyłby nawet na kwotę rzędu 280.000,00 zł. Poprosił pośrednika o informacje gdyby zaistniały także że jakby zaistniały jakieś zmiany i np. nie uzyskał wiążącej odpowiedzi co do ceny, tak aby nie musiał się na marne fatygować do biura. Pośrednik oczywiście potwierdził, podziękował za rozmowę i pożegnał się. Tego samego dnia zadzwonił jeszcze do Pana Jana Kowalskiego i mu powiedział o tym, że klient jest naprawdę zdecydowany i warto było by mu obniżyć kwotę do 295.000,00, albo nawet 290.000,00 zł, chociaż sam klient wspominał także o kwocie 280.000,00 zł, na co Pan Jan odrzekł, że jest to i tak wyższa kwota niźli te 280.000,00 zł jakie pośrednik zaproponował jako realne do uzyskania, także zalecił się trzymać pierwotnych założeń jakie wcześniej ustalili jeszcze przed podpisaniem umowy pośrednictwa. Po tym ostatnim zdaniu Panowie pożegnali się, następnego dnia zaś pośrednik oczekiwał na przybycie Pana Romana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.