poniedziałek, 2 lipca 2012
Zebranie niezbędnych informacji od przyszłych stron umowy w formie protokołu uzgodnień. (część 2)
Pośrednik od razu zadzwonił do Pana Romana, mówiąc iż sprzedający przystał na propozycję przelewu oraz, że życzeniem sprzedającego jest także, aby w umowie wpisać jeszcze jako zadatek kwotę wynoszącą 10% wartości kupowanej nieruchomości, czyli kwotę rzędu 28700 zł. Pośrednik powiedział też, że jest to zabezpieczenie dla sprzedającego „na wypadek” gdyby sprzedający zrezygnował z zakupu nieruchomości z jakichkolwiek powodów. Wytłumaczył również, że zadatek wtedy przepada bezpowrotnie na rzecz sprzedającego. Pan Roman uśmiechnął się i powiedział, że nie marnowałby czasu na takie „ceregiele”, ale rozumie sprzedającego gdyż jest biznesmenem i rozumie takie formy zabezpieczeń umownych i nawet zgodzi się na wysokie 10% zadatku, żeby strona sprzedająca mogła być spokojna. Kolejną rzeczą, o której wspomniał pośrednik była forma zawarcia umowy przedwstępnej. Spytał się zatem tylko Pana Romana (jako że tę kwestię wcześniej już miał uzgodnioną z Panem Janem), czy życzy sobie podpisać umowę przedwstępną też u notariusza. Wspomniał też od razu, że oczywiście taka umowa jest gwarancją dla dwóch stron, jedna z nich ma pewność, że zostanie mu sprzedana nieruchomość, druga zaś że sprzeda nieruchomość. Pośrednik dodał też że nie rodzi to żadnych dodatkowych kosztów, ponieważ umowa przedwstępna i przyrzeczona łącznie sporządzone u tego samego notariusza wyniosą tyle samo co jedna umowa normalna. Pan Roman powiedział, że nie ma nic przeciwko temu.
Pośrednik po tym fakcie powiedział, że nie ma więcej pytań i zajmie się teraz sporządzeniem umowy przedwstępnej, oraz odezwie się już z propozycją terminu podpisania umowy jak uzgodni też tę kwestię ze sprzedającym, prosił także by od razu przygotować promesę bankową, która będzie załącznikiem do umowy. Pośrednik powiedział też, że skoro przez cały czas występował w trakcie negocjacji i rozmów samodzielnie, to nie wiąże go żadna umowa z jakimś biurem nieruchomości i jest pod tym względem wszystko jasne. Pośrednik nie chciałby bowiem, aby ktokolwiek z biorących udział w tej transakcji czynnie lub biernie został pominięty i tym samym poszkodowany. Pan Roman uspokoił i powiedział, że szukał nieruchomości na własną rękę od samego początku i nie ma żadnych wiążących go umów podpisanych z żadnym biurem nieruchomości.
Po tej rozmowie pożegnali się ze sobą, a pośrednik wykonał ponownie telefon do Pana Jana. Pośrednik powiedział, że ma już wszystko uzgodnione z kupującym, który zgodził się na podpisanie umowy przedwstępnej u notariusza. W związku z powyższym chciałby ustalić jakiś termin spotkania się w kancelarii, w celu podpisania umowy. Pan Jan powiedział, że jest mu to naprawdę obojętne, byleby nie było to wcześnie z rana, w każdym razie tę kwestię pozostawia otwartą i postara się dostosować do kupującego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.