środa, 4 lipca 2012
Podpisanie umowy przedwstępnej, a następnie ponowne skompletowanie dokumentów oraz ich weryfikacja i podpisanie umowy notarialnej (część 1)
Dwa dni później mając już skompletowane wszystkie dokumenty od strony sprzedającej, pośrednik odezwał się telefonicznie do Pana Romana i zaprosił go jeszcze tego samego dnia do swojego biura.
Pan Roman po zjawieniu się do biura przedstawił od razu dokument z banku świadczący o uzyskanej promesie bankowej na zakup działki. Pośrednik spojrzał jeszcze na dokument bankowy i z przedstawionego dokumentu wynikało, że Pan Roman dostanie kredyt w wysokości 30.000 zł na zakup przedmiotowej nieruchomości. Na promesie widniał termin jej ważności 23.XI.2009 r., co przedstawiało stan faktyczny w ten sposób, że jeszcze przez ponad 2 miesiące promesa jest ważna. Jako zabezpieczenie spłaty kredytu miały zostać ustanowione wpisy w księdze wieczystej nieruchomości, która będzie zabezpieczeniem udzielonego kredytu, czyli w jego przypadku obecne mieszkanie w Oławie. Na mieszkaniu miała być też ustanowiona hipoteka zwykła na zabezpieczenie kapitału, oraz hipoteka kaucyjna na zabezpieczenie kosztów kredytu i ewentualnych odsetek. Pośrednik powiedział, że w takim razie nie pozostaje im nic innego jak tylko ustalić termin podpisania umowy przedwstępnej w terminie dogodnym dla stron. Pośrednik powiedział też, że sprzedający dostosuje się do kupującego, jeśli chodzi o termin spotkania w kancelarii, dlatego ta kwestia jest otwarta i czeka na propozycje. Pan Roman odparł, że najlepiej było by się spotkać popołudniu pod koniec następnego tygodnia np. w piątek koło godziny 16:00. Pośrednik powiedział, że jemu też odpowiada ten dzień, zatem prosi o chwilę przerwy to od razu zadzwoni do notariusz spytać się czy termin będzie aktualny i w piątek będą mogli przyjść na podpisanie umowy przedwstępnej. Uzyskawszy pozytywną odpowiedź z kancelarii, zadzwonił jeszcze do swojego klienta by się upewnić, czy aby na pewno będzie mu ta godzina odpowiadać w przyszłym tygodniu. Na końcu pośrednik dał jeszcze do podpisania protokół ustaleń końcowych, który był zgodny z tym co wcześniej już ustalono w protokole uzgodnień. Jako, że obie strony potwierdziły termin spotkania w Kancelarii Notarialnej, wszystko już było ustalone, a Pan Roman Nowonos z uśmiechem na twarzy pożegnał się z pośrednikiem.
W umówionym dniu pośrednik skontaktował się z Panem Janem Kowalskim i zaproponował mu przybycie do jego biura, zanim jeszcze zjawią się w Kancelarii Notarialnej. Potem zaś udali się razem na spotkanie w Kancelarii, gdzie już czekał Pan Nowonos. Po serdecznym uściśnięciu dłoni wszyscy przeszli do pokoju notariusz, która miała już dostarczony wcześniej protokół uzgodnień (właśnie tego nie wiem, czy to ma się pojawić w umowie przedwstępnej już, czy przyrzeczonej?) oraz wzór umowy przedwstępnej, która miała być podpisana przez strony. Na miejscu notariusz odczytała treść umowy, oraz poprosiła o dowody osobiste podpisujących umowę w celu potwierdzenia ich tożsamości, następnie strony złożyły swoje podpisy pod kopiami umowy. Po tym fakcie Pan Nowonos wspomniał, iż 1.X., wylatuje na tydzień do Wielkiej Brytanii, w celu zaprezentowania swoich nowych produktów kontrahentom z UK i Tajwanu na targach. Po powrocie zajmie się resztą formalności, które nie powinny mu zająć więcej jak parę dni, zatem jak tylko podpisze umowę kredytową odezwie się do pośrednika.
Jak już wcześniej wynikało z uzgodnień, oraz promesy bankowej kwota, którą Pan Roman miał się posiłkować w nabyciu działki nie była duża, zatem nie było przeszkód by po przeprowadzeniu wyliczeń doradca kredytowy przedstawił mu w promesie okres ważności promesy na 3 miesiące. Licząc zatem od dnia podpisania umowy przedwstępnej Pan Roman miał jeszcze jakieś ponad 2 miesiące na podpisanie umowy kredytowej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.