sobota, 7 lipca 2012

Podpisanie umowy przedwstępnej, a następnie ponowne skompletowanie dokumentów oraz ich weryfikacja i podpisanie umowy notarialnej (część 2)

Pośrednik uśmiechnął się w tym momencie i powiedział tylko Panu Romanowi, że będą w kontakcie telefonicznym. Powiedział też, że pozostawia do dyspozycji także swój e-mail, w razie gdyby przebywał na terenie innego Państwa członkowskiego UE i miał jeszcze jakieś pytania. Potem wszyscy uścisnęli sobie dłonie na pożegnanie i rozeszli się, Pan Jan natomiast wrócił jeszcze do biura z pośrednikiem, który miał mu jeszcze parę rzeczy do powiedzenia. Pośrednik powiedział mu, iż zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami spisanymi w protokole uzgodnień sprzedający jest zobowiązany w dniu podpisania aktu notarialnego przedstawić aktualny odpis z księgi wieczystej, wypis i wyrys z rejestru gruntów, odpis z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, oraz zaświadczenie o braku zaległości w opłatach za podatek od nieruchomości. Ponadto będzie musiał przedstawić dwa oświadczenia stwierdzające to, że nie jest prowadzone przeciwko niemu żadne postępowanie egzekucyjne, ani karno-skarbowe. Chciał też przypomnieć, iż jak dostanie sygnał od Pana Romana, że już podpisał umowę kredytową, będzie trzeba te dokumenty w miarę szybko skompletować i ustalić termin zawarcia umowy notarialnej w Kancelarii. Pan Jan wszystko zrozumiał i powiedział, że będzie czekał na sygnał, kiedy ma się zabrać za kompletowanie dokumentacji. Po niecałych 3 tygodniach od podpisania umowy przedwstępnej, na początku trzeciego tygodnia października do pośrednika zadzwonił Pan Nowonos i powiedział, że jest już w Polsce i był także pozałatwiać wszystkie sprawy związane z kredytem. Powiedział również, że do końca tego tygodnia podpisze umowę kredytową, także będzie przygotowany do podpisania umowy notarialnej i czeka na wyznaczenie terminu. Wspomniał też, że jemu z kolei tym razem byłby obojętny termin podpisania umowy, choć wolałby pojawić się u notariusza w godzinach popołudniowych. Pośrednik powiedział, że jemu pasuje każdy dzień właściwie, tylko musi przedzwonić do kancelarii i się spytać, czy danego dnia będzie wolny termin. Wspomniał też, że uprzedzi Pana Jana, ażeby zgromadził jeszcze resztę niezbędnych zaktualizowanych dokumentów do umowy przyrzeczonej, tak aby strony były przygotowane w 100% do podpisania umowy. Po tej rozmowie pośrednik pożegnał się z Panem Nowonosem, mówiąc mu, że jeszcze do niego zadzwoni i powie dokładnie o terminie podpisania umowy w kancelarii. Po rozłączeniu się z Panem Romanem, nie czekając ani chwili zadzwonił do kancelarii gdzie notariusz ustaliła termin na 30 października, tj. piątek o godz. 14:00. Następnie niezwłocznie skontaktował się z Panem Kowalskim oznajmiając, że nabywca nieruchomości wrócił z podróży służbowej i ma już skompletowane praktycznie wszystkie dokumenty, a pod koniec tego tygodnia podpisuje jeszcze umowę kredytu. Powiedział też, że pod koniec przyszłego tygodnia można by przystąpić już do podpisania umowy sprzedaży, jako że już na 30 października notariusz ustaliła termin. W związku z powyższym pośrednik poprosił aby wszystkie dokumenty, o których wspomniał w dniu podpisania umowy przedwstępnej skompletować najpóźniej na dzień zawarcia transakcji w przyszłym tygodniu, jeśli termin oczywiście pasuje i nie trzeba będzie go przesuwać. Pan Jan bardzo się ucieszył i powiedział, że termin mu oczywiście pasuje, oraz zajmie się kompletowaniem wszystkich dokumentów niezwłocznie. Poprosił jednak aby jeszcze raz poprzez e-mail wysłać mu przypomnienie o tym co ma dokładnie skompletować. Pośrednik powiedział, że to uczyni jeszcze dziś, potem zaś powiadomi stronę kupującą o terminie spotkania w kancelarii. W następnym tygodniu, w poniedziałek z samego rana, pośrednik zatelefonował do Pana Romana i spytał się, czy jest już po podpisaniu umowy kredytowej i wszystko jest w porządku. Pośrednik w odpowiedzi usłyszał, że Pan Nowonos jest już przygotowany i czeka tylko na umówiony termin spotkania w kancelarii. Pośrednik bardzo się ucieszył i powiedział, że jeszcze dzień przed spotkaniem w kancelarii zadzwoni, by potwierdzić, że po stronie sprzedającej też jest wszystko w porządku. Po tej rozmowie telefonicznej pośrednik jeszcze raz zadzwonił do Pana Kowalskiego i powiedział mu, że kupujący ma już podpisaną umowę kredytową, w związku z powyższym ma nadzieję, że udało mu się już też skompletować wszystkie dokumenty o jakich wspomniał w mailu. Pan Jan powiedział, że jutro odbiera aktualny odpis z księgi wieczystej, oraz zaświadczenie o niezaleganiu w płaceniu podatku od nieruchomości a resztę dokumentów już posiada, włącznie z wypełnionymi oświadczeniami o nieprowadzeniu wobec niego żadnych postępowań egzekucyjnych i/lub karno-skarbowych z nieruchomości. Jako, że wszystko było już jasne nie pozostawało pośrednikowi nic jak tylko pożegnać się i powiedzieć, że zadzwoni w piątek z rana i spyta się czy ma już wszystko przygotowane. Zanim jednak rozłączył się, zaproponował także, aby tego samego dnia spotkali się w biurze pośrednika i razem udadzą się do kancelarii podpisać umowę notarialną. Po tej rozmowie pośrednik zadzwonił jeszcze do Pana Nowonosa i powiedział, że potwierdza wcześniejszy termin zawarcia umowy notarialnej i że spotkają się zatem wszyscy w piątek o 14:00 w Kancelarii Notarialnej, jeśli nie zaszły żadne zmiany po stronie Pana Romana. Pan Nowonos powiedział, że jest oczywiście wszystko w porządku i podziękował za poinformowanie, oraz zapewnił że zjawi się tego dnia na finalne podpisanie umowy notarialnej, po tej informacji obaj Panowie rozłączyli się. W piątek z samego rana pośrednik zadzwonił do Pana Kowalskiego i spytał się, czy odebrał odpis księgi wieczystej, oraz zaświadczenie o nie zaleganiu w płaceniu podatku od nieruchomości. Uzyskawszy potwierdzenie od Pana Jana, zaproponował mu aby spotkać się w biurze o godzinie 13:00, a następnie udadzą się do Kancelarii jego samochodem. Pan Jan oczywiście zgodził się na takie rozwiązanie i zgodnie z umową zjawił się o 13:00 w biurze, po czym pośrednik jeszcze raz dla pewności niezwłocznie sprawdził komplet dokumentów i pojechali razem do kancelarii, w której już był Pan Roman. Po serdecznym przywitaniu i odczekaniu kilkunastu minut weszli do notariusza w celu sfinalizowania transakcji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.